- przez szaregeny
Po przechorowaniu Cov… wiele osób zmaga się z zaburzeniem węchu lub jego brakiem. Wiele mówi się już o utracie węchu i co z nim zrobić a o parosmii wiemy niewiele.
Dziś w czasie konsultacji rozmawiałyśmy z pacjentką o tym jak to zaczęłyśmy po przechorowaniu wirusa czuć zapachy, których nie ma? Spytacie jak to ? To jest możliwe?
Owszem, to z czym mamy oby dwie problem to odczuwalny zapach dymu papierosowego, gdy nie ma nikogo w pobliżu kto by palił i okropny zapach kawy z ekspresu( rozpuszczalnej to nie dotyczy).
Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak się dzieje, może jest więcej osób, które mają z tym problemy, oczywiście zaczęłam szukać i okazuje się, że są opisywane przypadki, gdzie mięso „ pachnie” benzyną albo podpalany piekarnik żeby upiec potrawę pachnie chemikaliami i spalenizną.
Dlatego myślę, że warto zająć się parosemią bo nie tylko 1 osoby ona dotyczy.
Wyjaśnijmy pojęcia – parosmia to nic innego jak odczuwanie zapachów, które pachną inaczej niż w rzeczywistości a fantosmia to odczuwanie zapachów, których wokół nie ma.
Więc mam omamy zapachowe.
O czym to świadczy? Wg badaczy o tym, że zaczyna mi się regenerować struktury odpowiedzialne za zapachy, najpierw był ich całkowity brak teraz mam omamy.
Z zalecanych działań jest trening węchu, gdzie wąchamy często różne olejki eteryczne jednocześnie wyobrażając sobie różne produkty z tymi zapachami powiązane.
Olejki jakich wg badań można użyć to różany, cytrynowy, goździkowy, eukaliptusowy
Ciekawa jestem czy zauważyliście u siebie lub swoich bliskich ten problem i siedzieliście, że to regeneracja uszkodzonych struktur?
Ja zaczynam trening węchowy
żródła:
https://www.wafb.com/2022/02/24/parosmia-sickening-smells-after-covid/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8462678/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8396277/